Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pixon z miasteczka Łódź Radogoszcz (łódzkie), Polsk. Mam przejechane 116541.00 kilometrów w tym 20590.67 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.82 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Pixon.bikestats.pl
Największe w Polsce forum rowerowe

...

Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąź wybitnym sportowcem...

..Nadjeźdzają znienacka. Zawsze cicho, zawsze szybko. Atakują człowieka przyzwyczajonego do zwracania uwagi na odgłsy jezdni. Budzą popłoch, bo dokąd uciekać z ... chodnika.- Rowerzyści

Archiwum bloga

...

Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąź wybitnym sportowcem...

..Nadjeźdzają znienacka. Zawsze cicho, zawsze szybko. Atakują człowieka przyzwyczajonego do zwracania uwagi na odgłsy jezdni. Budzą popłoch, bo dokąd uciekać z ... chodnika.- Rowerzyści
Dane wyjazdu:
60.68 km 30.00 km teren
02:57 h 20.57 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Pogoda w kratkę

Niedziela, 22 lipca 2007 · dodano: 22.07.2007 | Komentarze 2

Pogoda w kratkę
++--++--++--++--++--++--++


Łódź-->Łagiewniki

Wjazd na czerwony szlak...

- pogoda nie bardzo, wiatr spory, od czasu do czasu kropił deszcz. Raz lunęło jak z cebra. I tu pytanie wrócić czy jechać zaplanowanym szlakiem dalej.

Postanowienie to postanowienie, a jeszcze młynarzowi nagadałem jaki to on marudny i wybredny jeżeli chodzi o pogodę więc głupio mi było zawrócić dzisiaj.

Pojechałem więc dalej czerwonym oznaczeniem przez wsie itp. podobne rejony.


Znalazłem się w Nowosolnej czyli jedynym w europie skrzyżowaniu w kształcie 6-cio ramiennej gwiazdy "gwiaździste skrzyżowanie. Przeciąłem tą łamigłówkę ulic i pędziłem dalej asfaltową drogą aż do skrętu w lewo gdzie zastała mnie polna dróżka prowadząca do samego lasu w Wiączyniu. Przejechałem przez las podziwiając piękno leśnego krajobrazu oraz podmokłe błotniste trakty po których przyszło mi się zmagać.
Popedałowałem tam troszkę odwiedzając również rezerwat Wiączyń.

Do domu.

Pod wiatr, pod górkę ahh szkoda gadać. Tą samą drogą z tymże jeszcze wstąpiłem do kapliczki przy klasztorze w Łagiewnikach by się napoić po czym wróciłem do domu.


tak to m/w wyglądało ;))




Komentarze
Mlynarz
| 12:57 środa, 1 sierpnia 2007 | linkuj :D
Wcale nie jestem marudny i wybredny jeżeli chodzi o pogodę, po prostu ostatnio miałem chwile słabości :D

Zobaczysz, jak będę jesienią i zimą zasuwać :P

pozdrawiam!
Olcia
| 10:52 poniedziałek, 23 lipca 2007 | linkuj Robi wrażenie:)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zylis
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]