Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pixon z miasteczka Łódź Radogoszcz (łódzkie), Polsk. Mam przejechane 117485.99 kilometrów w tym 20590.67 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.85 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Pixon.bikestats.pl
Największe w Polsce forum rowerowe

...

Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąź wybitnym sportowcem...

..Nadjeźdzają znienacka. Zawsze cicho, zawsze szybko. Atakują człowieka przyzwyczajonego do zwracania uwagi na odgłsy jezdni. Budzą popłoch, bo dokąd uciekać z ... chodnika.- Rowerzyści

Archiwum bloga

...

Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąź wybitnym sportowcem...

..Nadjeźdzają znienacka. Zawsze cicho, zawsze szybko. Atakują człowieka przyzwyczajonego do zwracania uwagi na odgłsy jezdni. Budzą popłoch, bo dokąd uciekać z ... chodnika.- Rowerzyści
Dane wyjazdu:
27.99 km 23.00 km teren
01:16 h 22.10 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Łagiewniki - przed deszczem

Poniedziałek, 9 lipca 2007 · dodano: 09.07.2007 | Komentarze 0

Łagiewniki - przed deszczem

Zaplanowane było wszystko prócz pogody. Dlatego czym prędzej popędziłem do domu by nie zmoknąć.


Dane wyjazdu:
33.47 km 2.00 km teren
02:09 h 15.57 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Pomału do przodu

Niedziela, 8 lipca 2007 · dodano: 08.07.2007 | Komentarze 0

Pomału do przodu

W miasto na Dąbrowe, przejazd po Łódzkich parkach i powrót do domu.


Dane wyjazdu:
20.83 km 4.00 km teren
01:19 h 15.82 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Łódź->Aleksandrów Łódzki->Łódź

Czwartek, 5 lipca 2007 · dodano: 05.07.2007 | Komentarze 3

Łódź->Aleksandrów Łódzki->Łódź


Dane wyjazdu:
80.93 km 6.00 km teren
03:06 h 26.11 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Południowa część miasta

Środa, 4 lipca 2007 · dodano: 04.07.2007 | Komentarze 2

Południowa część miasta


Po upojnej nocy i trzeźwiejącym poranku przyszedł czas na dojście do siebie. Jak zwykle najlepszym na to sposobem okazał się rower. W południe przyjechał po mnie Gucio. droga była już ustalona wczoraj, dzisiaj należało wnieść parę poprawek i poważnie zastanowić się czy jest sens przy tak dużej szansie opadów deszczu jechać tak daleko. Jeszcze tylko poszukiwanie folii nie przemakalnej i można wyruszać.
Kierunek południe

Przez miasto jakoś poszło i przed nami rozpościerała się prosta położona pośród pól i wsi droga. Minęliśmy Wiskitno, Stróżę, Wolę Rakową aż w Brójcach ujrzeliśmy drogowskaz z nazwą miejscowości która nas interesowała.

Czarnocin wspaniale, pięknie, gdyby nie deszcz który zaczął rozbijać nam się na głowach. Dlatego schowaliśmy w jednym z tutejszych barw i podziwialiśmy widok na sztuczny zalew.

u celu




deszcz, deszcz



Prawie jak Cześka wyspa

Prawie robi wielką różnicę :P


Dane wyjazdu:
0.50 km 0.50 km teren
00:02 h 15.00 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Imieniny Jacka

Wtorek, 3 lipca 2007 · dodano: 03.07.2007 | Komentarze 2

Imieniny Jacka

Wyszedłem sprawdzić czy jeszcze łapie pion. Zrobiłem kilka kółek po ogródku i wróciłem do napoczętego browara.

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Jacków, szczególności mojego taty :P


...
- A gdzie łowieczka?
- grzeje się ;)

...piwo po zbóju...


Dane wyjazdu:
137.59 km 70.00 km teren
06:36 h 20.85 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Maraton Rowerowy na Orientację BikeOrient Wolbórz 2007

Niedziela, 1 lipca 2007 · dodano: 01.07.2007 | Komentarze 14

Maraton Rowerowy na Orientację BikeOrient Wolbórz 2007

Wszystko zaczęło się o 6.00



...
...
...

Dojechawszy do Makro zapakowałem rower w samochód i dalej udałem się w krótką podróż do Wolborza. Ominęły nas wszelkie niespodzianki ze strony policji i szczęśliwie zameldowaliśmy się w biurze wydawania numerków startowych. Na miejscu pojeździliśmy po Wolborzu w celu znalezienia jakiegoś sklepu, co by można było uzupełnić zaopatrzenie. Kolega Marcin miał lepszego nosa do poszukiwania spożywczaka dzięki czemu wkrótce byliśmy obładowani zapasami.


Krótko po godzinie 10 rozpoczęły się zawody i ruszyliśmy w długą ale jakże miłą podróż w nieznane. Przez miasto przeprowadził nas konwój złożony z jednego wozu policyjnego.
Przejechaliśmy przez główną drogę i nagły szok
co dalej?!
jak dalej?!
od którego punktu zacząć?!
Tak dużo pytań, a tak mało odpowiedzi....

Zgarnąłem myśli dzięki czemu zaczął kształtować się obraz trasy i kolejność zaliczanych punktów. Postanowiliśmy objechać jezioro Sulejowskie od południa, gdzie część osób pojechała odwrotnie. Może źle, może dobrze.

Jako pierwszy punkt ustrzeliliśmy 8. I już na początku się lekko pogubiliśmy. Strata nie była duża bo w granicach 3-5 minut. No ale zawsze coś. Po dotarciu podczepiliśmy się pod ekipę BIKEstats i jechaliśmy do końca trasy razem.
Punkt nr. 8


Z 8 przyszła kolej na 2 i 10 oba punkty załatwiliśmy bardzo szybko bez większych trudności znaleźliśmy je i poczęstowaliśmy się przygotowanym posiłkiem regeneracyjnym. Moim zdaniem był on trochę za blisko startu i człowiek nie był jeszcze taki głodny. No ale nic.
No co?! JEDZENIE !! :D


Jak widać punkt [10], fajne mokradła

hmmm płyniemy wpław? czy jedziemy do Sulejowa? :D


Poruszaliśmy się dalej na południe docierając do Sulejowa. Tutaj kolejny zabytek architektoniczny zakon cystersów.



I od tego momentu kierunkiem naszym była północ. Następny stempel pragnęliśmy zdobyć w pkt. 7. Nie było go łatwo znaleźć może dlatego, że się lekko zagapiliśmy i zjadła nas rutyna. Cóż człowiek uczy się na błędach i w naszym przypadku nie obyło się bez nich. Przekonanie dziewczyn Agenciary i Kosmy zajęło nam cenne minuty. A wszystko toczyło się o ominięcie jednego punktu i dojazd do następnego. Jednak nie można było pozwolić na takie partactwo i czym prędzej dojechaliśmy do 7 skąd bez trudności dojechaliśmy do 9


W drodze do punktu numer 5 wieś Karolinów


Ponownie zaczęliśmy się przybliżać do Jeziora Sulejowskiego gdyż do odznaczenia została 5 i zaraz za nią 3.


Prawie jak zawsze bez trudności docieraliśmy to samo było w tym przypadku. Jednakże tu zaszła pewna miła sytuacja uzgodniona z grupą. Mijając sklep zatrzymaliśmy się na piwku. Tak, tak dobrze czytacie! usiedliśmy koło sklepu z zimniutkimi leszkami i przyglądaliśmy się jak inni uczestnicy suną po szosie docierając z jednego punktu do drugiego.


Kiedy już w aluminiowym walcu nic nie było przyszła kolej na następny punkt nr. 1 w którym teoretycznie powinien być bufet. W praktyce wyglądało to zupełnie inaczej. Tutaj zostaliśmy powitani przez miejscowe wieśniaczki (młode, całkiem całkiem ;P) oraz przez Zielaka. Krótka wymiana zdań i jazda do zapory na jeziorku. Ehhh piękny widok.


Następnie asfalt, asfalt, asfalt....... i 4. Tym razem zamieniliśmy parę słów z panem od stempli :P i mimo ostrzeżeń, że droga zła, piaszczysta, dużo korzeni to nasza uparta ekipa znaczy się ja i kosma popędziła resztę towarzystwa do przejazdu przez nią. Widoki jak zawsze wspaniałe mimo słabej ścieżki i słabo oznaczonej.

Ostatni już punkt programu umieszczony został na kempingu tj. nr. 6. Stąd już tylko 10 km dzieliło nas do mety i asfalt. Wrzuciliśmy cięższe przełożenia i pognaliśmy do mety. Niestety lekko się rozciągnęliśmy na tych ostatnich metrach, ale to i tak nie przeszkodziło, żeby nam zająć jedne z ostatnich miejsc :D.


Co tu dużo mówić pogoda rewelacja, dobór trasy bardzo dobry, piękne tereny do uprawiania turystyki rowerowej i rozgrywania tego typu imprez, ekipa jeszcze lepsza, pomysły w czasie jazdy niezastąpione (zimny leszek), a wynik? -mało ważny przy tylu wymienionych plusach


Niech ktoś powie, że ten serwis jest gówniany. Spójrzcie jaką on ekipę ludzi zrzeszył :D
Tuż przed startem

Na mecie


Wszystkie zdjęcia w większej rozdzielczości: Zdjęcia


___________

Dystans MARATONU nie był oczywiście tak pokaźny. Tylko po przyjeździe do domu jeszcze udałem się na działkę.


Dane wyjazdu:
49.00 km 5.00 km teren
01:45 h 28.00 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Bezcelowa jazda po mieście

Sobota, 30 czerwca 2007 · dodano: 30.06.2007 | Komentarze 0

Bezcelowa jazda po mieście po Łódzkich sklepach rowerowych.

Po wycieczce dochodzę do smutnego wniosku, że niby mieszkam w wielkim mieście. Gdzie nie powinno być problemu z częściami/akcesoriami rowerowymi, a jednak. Sklepów jest dość sporo i w żadnym nie ma tego czego konkretnie potrzebuje.


Dane wyjazdu:
30.78 km 1.00 km teren
01:19 h 23.38 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Poniedziałek, 25 czerwca 2007 · dodano: 25.06.2007 | Komentarze 0



Dane wyjazdu:
48.45 km 24.00 km teren
02:24 h 20.19 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

wkrótce opis

Niedziela, 24 czerwca 2007 · dodano: 24.06.2007 | Komentarze 0

wkrótce opis


Dane wyjazdu:
31.00 km 1.00 km teren
01:06 h 28.18 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

praca

Czwartek, 21 czerwca 2007 · dodano: 21.06.2007 | Komentarze 0

praca