Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pixon z miasteczka Łódź Radogoszcz (łódzkie), Polsk. Mam przejechane 117485.99 kilometrów w tym 20590.67 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.85 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Pixon.bikestats.pl
Największe w Polsce forum rowerowe

...

Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąź wybitnym sportowcem...

..Nadjeźdzają znienacka. Zawsze cicho, zawsze szybko. Atakują człowieka przyzwyczajonego do zwracania uwagi na odgłsy jezdni. Budzą popłoch, bo dokąd uciekać z ... chodnika.- Rowerzyści

Archiwum bloga

...

Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąź wybitnym sportowcem...

..Nadjeźdzają znienacka. Zawsze cicho, zawsze szybko. Atakują człowieka przyzwyczajonego do zwracania uwagi na odgłsy jezdni. Budzą popłoch, bo dokąd uciekać z ... chodnika.- Rowerzyści
Dane wyjazdu:
33.36 km 1.00 km teren
01:14 h 27.05 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Praca

Środa, 20 czerwca 2007 · dodano: 20.06.2007 | Komentarze 0

Praca


Dane wyjazdu:
30.38 km 0.00 km teren
01:13 h 24.97 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Dom-Praca-Dom

Poniedziałek, 18 czerwca 2007 · dodano: 18.06.2007 | Komentarze 2

Dom-Praca-Dom

Co tu dużo pisać, wyjazd z domu o 5 rano :O, w ogóle nie przywykłem do tak rannej pory. Jedyny atut to powietrze rześkie i przejrzyste. W szczególności, że po deszczu.


Może jeszcze gdzieś pojadę pożyjemy, zobaczymy


Dane wyjazdu:
34.55 km 25.00 km teren
01:44 h 19.93 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Leczymy kaca

Niedziela, 17 czerwca 2007 · dodano: 17.06.2007 | Komentarze 1

Leczymy kaca

Po ognisku wróciłem do domu o 5. Przemierzyłem ok 14 km piechotą, ponieważ uciekł nam autobus a następny był za półtorej godziny z tej wsi jaką jest Aleksandrów Łódzki.

Tyle tytułem wstępu, żeby nikt się nie dziwił, ze to wszystko dzisiaj takie krzywe, słabe i ogólnie no....
ehh te piwa dziury w mózgu robią :D


Spokojnie lekko śpiący pojechałem do parku Julianowskiego gdzie wylał staw po ostatnich deszczach. Musiałem to zobaczyć. Po dotarciu na miejsce faktycznie stan wody był podwyższony jednak praca strażaków przy kopaniu rowu odprowadzającego okazała się skuteczna. Pokręciłem się po parku i ruszyłem w moje ulubione miejsce wycieczek, czyli.....

5.

4.

3.

2.

1.

bummm!

Łagiewniki :D

Przeznaczyłem na nie dużo więcej czasu niż na park mimo, ze objeździłem je już wzdłuż i wszerz milion razy :) Jadąc czerwonym szlakiem nie obyło siębez efektownej gleby do której nie wiem jak doszło 0_o. Jadę jadę aż tu nagle dolnym odcinkiem szyi może już nawet bardziej klatką piersiową wylądowałem na kierownicy, a następnie runąłem tą samą częścią ciała na ziemię. Dużo kurzu i nic więcej. Podniosłem się szybko potwierdziłem jakiejś dziewczynie że jestem cały i odjechałem kawałek dalej żeby wstydu nie robić :D. Po ok. 100m zatrzymałem się posprawdzałem czy wszystko mam, czy chodzi co najważniejsze aparat i na końcu przejrzałem swoje ciało w poszukiwaniu jakiś stłuczeń, obtarć etc.
Ufff. nic się nie stało.


ehh te fotki:
Park Julianowski


Miejsce przemówień, występów itp. Park im. Adama Mickiewicza (Julianowski)


Łagiewniki 100m dalej po upadku :P


najbardziej podmokłe miejsce, woda tu potrafi stać i stać, poza tym glina


mówiłem, ze coś po skosie szło to zdjęcie :P



Dane wyjazdu:
54.79 km 48.00 km teren
02:57 h 18.57 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Plany, plany ... po planach

Sobota, 16 czerwca 2007 · dodano: 16.06.2007 | Komentarze 3

Plany, plany ... po planach


Miał być zielony szlak, jednak aura pogodowa nie zachęcała do takich wyczynów. Silny wiatr krążące chmury sprowadziły na nas deszcz. Dzięki czemu zamiast szlaku udaliśmy się na dokładną penetracje ŁAgiewnik, a dalej do Smardzewa gdzie zagłębiliśmy się w malutki, ale jaki ładny lasek. Wyjeżdżając z niego wjechaliśmy na asfalt by wkrótce pod kołami ukazał się grunt i wypłukane przez deszcz kamienie. Tą drogą wzdłuż torów dobrnęliśmy do Zgierza. Następnie wąską zarośniętą mokrą trawą ścieżką dotarliśmy do Łodzi na os. Radogoszcz Wschód.


Dane wyjazdu:
34.00 km 1.00 km teren
01:18 h 26.15 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Praco ty moja praco stworzyli cię nie wiem na co

Piątek, 15 czerwca 2007 · dodano: 15.06.2007 | Komentarze 0

Praco ty moja praco stworzyli cię nie wiem na co

Kolejne ulewy, tym razem udało się przerobić do 22 i wrócić suchutki do domu :)


Dane wyjazdu:
31.07 km 1.00 km teren
01:25 h 21.93 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Dojazd do i powrót z pracy.

Czwartek, 14 czerwca 2007 · dodano: 14.06.2007 | Komentarze 1

Dojazd do i powrót z pracy.

Tak się w Łodzi rozpadało, że aż zakład zalało :) Dzięki czemu mogłem wcześniej wrócić do domu. Zatopione ulice, a w nich samochody. Wody po kolana. Tak dzisiaj przedstawiała się sytuacja w Łodzi. Cały mokry i brudny wróciłem do domu.


Dane wyjazdu:
33.37 km 1.00 km teren
01:12 h 27.81 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Dojazd do pracy i do powrót do domu.

Środa, 13 czerwca 2007 · dodano: 13.06.2007 | Komentarze 4

Dojazd do pracy i do powrót do domu.


Dane wyjazdu:
37.89 km 0.00 km teren
01:28 h 25.83 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Praca

Poniedziałek, 11 czerwca 2007 · dodano: 11.06.2007 | Komentarze 0

Praca

Pojechałem najpierw do sklepu rowerowego po okulary. Z nowym nabytkiem, szczęśliwy że słońce po oczach nie razi. Przemierzałem centrum Łodzi by dotrzeć na drugi jej kraniec i znaleźć się w pracy.


Z pracy w chłodnym powietrzu powróciłem do domu


Dane wyjazdu:
21.50 km 20.00 km teren
01:05 h 19.85 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Po deszczu, rześkie

Sobota, 9 czerwca 2007 · dodano: 09.06.2007 | Komentarze 0

Po deszczu, rześkie powietrze zachęciło mnie do jazdy.

W sumie to miałem wiele pomysłów gdzie by jechać. Trudno było się zdecydować. W końcu wybrałem miasto, którego dawno już nie odwiedzałem. Okrążyłem to i tamto. Pojechałem tu i tam. I wróciłem do domu


Dane wyjazdu:
66.13 km 45.00 km teren
03:23 h 19.55 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:

Zielony szlak

Czwartek, 7 czerwca 2007 · dodano: 07.06.2007 | Komentarze 4

Zielony szlak

Kapota. Zaczęło się miło i przyjemnie. Teren trudny, wiedziałem, że taki będzie więc wszystko w porządku. Gdyby tylko szlak był oznaczony prawidłowo. Od 27 km zaczęła się kapota. Najpierw przestrzeliliśmy szlak. Dojechaliśmy do szosy, ale to bezproblemowo dotarliśmy do szlaku. Później było jeszcze gorzej. Drzewa obrosły i nie widać oznaczeń. Poza tym droga prawie nie przejezdna. Pobłądziliśmy w ten sposób nadrabiając spory dystans z czego nie przejechaliśmy całkowicie naznaczonej drogi :/.